Pomysł na biznes:

Jak zostać producentem oryginalnych koszulek z napisami na przykład gwarą śląską?

Branża:
  • E-handel
  • Produkcja i sprzedaż rękodzieła
  • Handel
  • Produkcja i sprzedaż
  • Produkcja odzieży
  • Moda
  • Sprzedaż

artcile

Podejmij wyzwanie

Poszerzamy Twój horyzont

Ciągnie Cię do głębokich wód oceanu biznesu? Czujesz gotowość do tego, aby stanąć za sterami własnej łajby – swojego przedsiębiorstwa? Zastanawiasz się, w którym kierunku płynąć? Potraktuj ten artykułu jako inspirującą busolę i weź wiatr w żagle!

Przed Tobą solidna porcja biznesowych informacji, przeplatana historią Gryfnie.com - serwisu i sklepu założonego przez Klaudię i Krzysztofa. Kto wie, może podążysz ich śladem?

icon

Dla kogo?

  • Dla miłośników koszulek z barwnymi tekstami
  • Dla zainteresowanych nowoczesnym wzornictwem, modą
  • Dla absolwentów szkół designu, kroju i szycia, kostiumologii, projektowania ubrań, konstrukcji i technologii ubioru i pokrewnych
  • Dla osób, które poza prowadzeniem biznesu chcą działać w większej, słusznej i społecznej sprawie lub już działają i chcą tę aktywność przekuć w interes życia
icon

Zanim zaczniesz

  • Zastanów się, czy znasz dobrze swój region, a pogłębianie o nim wiedzy sprawia Ci przyjemność
  • Sprawdź możliwe metody produkcji koszulek i gadżetów
  • Pomyśl, kogo możesz zaangażować w projekt – nie zajmuj się wszystkim sam, czyli np. administracją strony WWW, projektowaniem, grafiką i księgowością
  • Zaprojektuj, uszyj jedną koszulkę i dowiedz się, jaka jest opinia na jej temat – wśród znajomych, ich znajomych, ewentualnie rodziny

Jednym z kulturalnych zagrożeń XXI w. jest wymieranie języków. Inwazję anglicyzmów można dostrzec nie tylko w komputerowych grach czy za szklanymi ścianami biurowców. Angielskie słówka przenikają do naszego słownika głównie za pomocą mass mediów. Szukanie polskiego odpowiednika dla „oldschoolowe” jest równie trudne, co szukanie igły w stogu siana. Coraz rzadziej chodzimy na wydarzenia kulturalne, ponieważ wolimy uczestniczyć w „eventach”.

Czy zmiany językowe mogą być iskrą dla biznesu? Tak! Potwierdza to historia bohaterów tego artykułu. Klaudia i Krzysztof nie tylko pochylili się nad losem języka polskiego – zeszli jeszcze niżej – aż do gwary.

artcile

Liczy się pomysł

Wehikuł czasu

Jak powstało Gryfnie.com? Na odpowiedź przyjdzie pora. Najpierw pozwól sobie na krótką, sentymentalną podróż w czasie. Zamknij na chwilę oczy i przypomnij swoje rodzinne miasto lub miejsce, z którym związane są najlepsze lata Twojego dzieciństwa.

Co Ci przyszło do głowy?

  • Konkretny obraz czy może ulubiony smak lub zapach?
  • Stara huśtawka pod blokiem, rurki z kremem w cukierni za rogiem?
  • Zabawne powiedzonko, które powtarzali Twoi rodzice lub znajomi z podwórka?

Każda z tych rzeczy to potencjalne źródło pomysłu na biznes. Zwłaszcza w czasach, w których panuje moda na retro. Nie wierzysz? To czas odsłonić kolejny rąbek tajemnicy. Wspomniane powiedzonko mamy i taty nie było przypadkowe – historia Klaudii i Krzysztofa ma podobny początek.
 

icon

Jak powstał pomysł na ten biznes?

Miłość ponad podziałami

Podobno Ślązacy i górale za sobą nie przepadają. Na szczęście od tej stereotypowej reguły zdarzają się wyjątki. Jednym z nich jest Klaudia i Krzysztof. Ona – Ślązaczka od małego zakochana w swoim regionie, on – góral, od lat zafascynowany Klaudią i… gwarą swojej ukochanej. Tak zaczęła się ich przygoda z Gryfnie.com, czyli przedsięwzięciem, które początkowo miało być tylko internetowym serwisem popularyzującym tzw. ślonkso godke. Dziś jest również sklepem z odzieżą, a także popularną w mediach społecznościowych marką.

Gryfnie.com powstało z wewnętrznej potrzeby Klaudii i Krzysztofa. Oboje stwierdzili, że gwarę należy ochronić przed zapomnieniem. Wiedzieli jak to zrobić – nowocześnie. Przed powstaniem ich projektu, o „śląski patriotyzm” dbały tylko ludowe instytucje, w których brakowało młodego i świeżego spojrzenia. Dlatego para postawiła na humor i estetyczny design, który miał przekonać młodych ludzi.

Stworzyli fanpage na Facebooku. Tam wrzucali proste i ładne grafiki z tłumaczeniem śląskich słów na polski. Szybko podbiły one serca użytkowników. Kolejnym krokiem były artykuły o gwarze - pisane gwarą. Czytelników nie brakowało. W pewnym momencie para stwierdziła, że część ze śląskich powiedzonek fajnie wyglądałaby na koszulkach. Postanowili zaryzykować – mieli nadzieję, że pozwoli im to sfinansować administrację serwisu. Rezultat przeszedł najśmielsze oczekiwania. Koszulki wyprzedały się w mig, a już kilka tygodni później było wiadomo, że odzież i akcesoria nie będą dodatkiem do serwisu Gryfnie.com, lecz odwrotnie. Dziś fanpage, teksty oraz materiały wideo stanowią elementy budowy marki i sklepu, który doczekał się wersji stacjonarnej w Katowicach.

Twoja sentymentalna podróż do beztroskich czasów dzieciństwa może Ci pomóc w poszukiwaniu pomysłu na biznes. Twój region lub miasto z pewnością ma coś unikalnego, co docenią jego mieszkańcy, a Tobie pozwoli zrealizować marzenie. Może podobnie jak Klaudia i Krzysztof, chcesz uchronić coś przed zapomnieniem? Nie musi to być język, gwara czy dialekt. Troski i opieki wymagają również miejsca, tradycje, a nawet charakterystyczne dla konkretnych regionów święta, czy symbole.

Chodzi Ci już coś po głowie? Niezależnie od Twojej odpowiedzi – daj sobie czas. Prześpij się z pomysłem, porozmawiaj o nim z bliskimi i wyobraź sobie kilka pierwszych kroków.

artcile

Wiedza kluczem do sukcesu!

Dużo to pojęcie względne

Ponad 529 tys. Ślązaków używa na co dzień śląskiej mowy. Tę liczbę można traktować jako potencjalną wielkość grupy docelowej Gryfnie.com. Czy jest ona duża? To zależy. Na pewno można ją uznać za wystarczającą, aby prowadzić dobrze prosperujący biznes.

Co ciekawe, klientami teoretycznie lokalnego przedsięwzięcia nie są tylko Ślązacy. Koszulki i gadżety kupują również mieszkańcy innych województw, a nawet państw. Widzą w nich atrakcyjne pamiątki ze słynącego z „wongla” regionu.

Co jest podstawą sukces portalu i sklepu w jednym?

icon

Wiedza to potęga

Znaj klienta swego jak siebie samego

Podstawą biznesu Klaudii i Krzysztofa są trzy elementy - a właściwie jeden główny i dwa będące jego wypadkową. Tym nadrzędnym są po prostu klienci. Przedsięwzięcie nie ma jednej, określonej grupy docelowej. Odzież z napisem „skocz mi na pukiel” czy „wongiel” noszą zarówno starsi, jak i młodsi. Tym, co łączy klientów sklepu są: Śląska gwara i chęć posiadania rzeczy dobrej jakości. Ślązacy nie znoszą fuszerki. Wszystkie osoby zaangażowane w projekt Gryfnie.com zabiegają o to, aby spełnić oczekiwania klienteli.

Gwara śląska jest widoczna nie tylko na T-shirtach, ale również w każdym kanale komunikacji. Fanpage i strona WWW są prowadzone w ślonsko gadce, podobnie jak artykuły i materiały filmowe. Nie ma miejsca na językowe foux pax. Każda dodawana treść jest konsultowana w gronie osób pracujących przy projekcie oraz z członkami ich rodzin i specjalistami. Ślązacy są wyczuleni na wszelkie błędy, chociaż potrafią różnie nazywać jedną rzecz (wszystko zależy od tego, z jakiej części regionu pochodzą).

Jakość wynika z tego, że Silesianie to wymagający klienci. Nie oczekują wymyślnych kampanii i wzorów, lecz produktów, które posłużą im przez przynajmniej kilka sezonów. Są wyczuleni na tandetę i szybko wytykają zauważone błędy. Z takimi konsumentami trzeba się liczyć.

Źródło: Gryfnie.pl [dostęp: 2018.08.09]

Tym co pomaga Gryfnie.com stawać na wysokości zadania jest fakt, że firmę tworzą Ślązacy (i tylko Ślązacy). To znaczy, że pracownicy są też konsumentami swoich produktów.

 

Znajomość gwary – warunek zatrudnienia

Gdy Klaudia i Krzysztof szukają nowych członków załogi, to jednym z podstawowych wymagań jest znajomość gwary. To jedyny sposób, aby marka miała swojego ducha.

Czy chodzi Ci po głowie biznes związany z Twoim regionem? Spisz cechy jego mieszkańców. Zastanów się, co jest dla nich ważne, a następnie skompletuj zespół ludzi, którzy będą podzielać wartości potencjalnych klientów. Takie podejście wiele ułatwi.

artcile

Bez tego ani rusz

Na rozdrożu

Masz błyskotliwy pomysł? W Twoim notatniku powoli zaczynać brakować miejsca na kolejne hasła, a pamięć w komputerze nie pozwala stworzyć kolejnych kreatywnych grafik? Super!

Teraz czas zabrać się za produkcję. Jak to zrobić ?

Masz dwie możliwości:

  • zainwestować w maszyny i tworzyć wszystko na miejscu,
  • zlecić wykonanie projektów firmie zewnętrznej.

Klaudia i Krzysztof wybrali drugą opcję. To nie znaczy, że jest ona lepsza. To bardzo indywidualna kwestia, dlatego przedstawimy Ci kilka wskazówek dla obu dróg.

icon

Warto wiedzieć

Produkcja, produkcja i jeszcze raz produkcja

Czy wiesz, co przysparza najwięcej problemów w takim biznesie, jak Gryfnie.com? Odpowiedź znajdziesz poniżej.

Jednym z wyzwań jest znalezienie wykonawcy nowego projektu. Niekiedy wielogodzinna praca nad nowym ubraniem lub gadżetem zostaje zaprzepaszczona brakiem firmy, która podjęłaby się realizacji. Stres jednak sprawia, że szare komórki zaczynają szybciej pracować i tworzyć plany awaryjne. Pamiętaj, aby mieć ich kilka.

Nie można się poddawać. Klaudia i Krzysztof w wywiadach przyznają, że dość szybko nauczyli się jednej rzeczy – szybkość produkcji zależy od liczby wykonanych telefonów. Ich zdaniem w biznesie przydaje się cierpliwość, upór i natręctwo.

Źródło: Gryfnie.pl [dostęp: 2019.08.09]

artcile

A to ciekawe…

… można inaczej

Możesz podążyć drogą opisaną w tej historii i znaleźć szwalnię, która zrealizuje, to co powstało w głowie Twojej lub Twoich współpracowników. To wymaga zaufania do zewnętrznej firmy. Na to zwykle potrzeba czasu i wielu rozmów.

Jeśli nie masz pewności, co do tego rozwiązania - możesz wziąć wszystko, a raczej prawie wszystko na swoje barki. Mowa o kupnie „czystych” koszulek i tworzeniu nadruków własnymi, wcześniej kupionymi, maszynami. Co warto wiedzieć o nadrukach?

icon

Warto wiedzieć

Na czym Ci zależy?

Technik nadruku na odzieży jest wiele. Rozwijane są od lat 60. ubiegłego wieku.

Przybliżymy Ci kilka z nich.
 

  • Sitodruk oraz tzw. malowanie szablonowe

Najstarsza technika, której początki sięgają starożytnych Chin i Japonii. To wykonywanie wielokolorowych nadruków na plastiku, tkaninie i papierze. Wszystko dzięki matrycy przypominającej siatkę – wzór przenoszony poprzez przeciskanie farby w miejscach prześwitów.
To najprostszy sposób rozprzestrzeniania plamy koloru na materiale o płaskiej powierzchni.

Charakteryzuje się:
- wysoką rozdzielczością
- pełnym kryciem,
- możliwością odwzorowania skomplikowanych wzorów,
- dużą szybkością druku,
- bardzo wyraźnymi i odpowiednio nasyconymi kolorami,
- wodoodpornością,

Przy dużych nakładach jest atrakcyjny cenowo.

Jeśli planujesz produkcję poniżej 50 sztuk, to nie będzie opłacalne rozwiązanie.
 

  • Termotransfer

Zwany również termonadrukiem. Polega na termicznym „wgrzaniu” grafiki w materiał (wcześniej musi zostać pokryta klejem). Do przeniesienia rysunku wykorzystuje się szablony lub urządzenia służące do masowego powielania.

Zalety:
- pełne krycie kolorem,
- opłacalność już przy średnich nakładach.

Termonadruk nie sprawdza się przy produkcjach odzieży i gadżetów o nierównym kształcie, jak np. czapki. Pod wpływem prania, nadruk niestety się niszczy.
 

  • Flex

Najtrwalsza z metod - zaraz po hafcie. Wzór wycina się za pomocą lasera lub plotera z pokrytej klejem folii. Następnie „wgrzewa się” w materiał przy użyciu termoprasy. Nie ma matrycy.

Pozwala stworzyć nadruki odblaskowe, metaliczne oraz bardzo gładkie. Jest opłacalny nawet przy niewielkim nakładzie i nie wymaga dodatkowych prac.
 

  • Flock

Kolejna technika wykorzystująca „wgrzewanie”, ale przy wsparciu wysokiego ciśnienia. Na dowolny materiał nanoszona jest strzyża tekstylna (wiskoza), którą charakteryzuje włosie. Powstały nadruk przypomina zamsz – jest wypukły i aksamitny w dotyku (niczym welur). Jakość i estetyka tego rodzaju nadruków przewyższa wszystkie inne. Wysoka jakość idzie w parze z wysokim kosztem druku. Dodatkowym ograniczeniem jest możliwość nanoszenia tylko prostych grafik.
 

  • Haft

Technika bez matrycy i „wgrzewania” - za to zaprzyjaźniona z igłą i nitką. Wykonane maszynowo ściegi mogą ozdobić odzież, torby i inne tekstylia dowolnym wzorem. Największą zaleta – nie spiera się.
 

  • Nadruk cyfrowy

Polega na bezpośrednim naniesieniu wzoru na tekstylia (głównie bawełnę) za pomocą cyfrowej drukarki. Wzory muszą być przygotowane w formie grafik rastrowych (np. format jpg). Aby produkcja była opłacalna potrzebny jest duży nakład.

Plusy:
- jest wytrzymały,
- jest „oddychający” (często wykorzystywany w odzieży sportowej.

Źródło: Techniki nadruku na odzieży, kristinn.pl [dostęp: 2018.08.09]



Czytaj bezpłatnie ten i pozostałe pomysły na biznes po rejestracji

Darmowy dostęp i logowanie do jestemSzefem.pl

Rejestrując się w serwisie jestemSzefem.pl otrzymasz bezpłatny i nieograniczony w czasie dostęp do:

  • opisów pomysłów na mały własny biznes, które odniosły sukces
  • analiz otoczenia prawnego tych małych biznesów
  • testów sprawdzających Twoją gotowości do założenia małego biznesu
  • banku wiedzy
  • wsparcia na każdym etapie zakładania i prowadzenia firmy

Marzysz o własnej firmie? Zrób z nami pierwszy krok!

Konto jest bezpłatne, jego założenie zajmuje 1 minutę. Działamy w 100% jako organizacja non-profit (jesteśmy organizacją pożytku publicznego), nie przekazujemy nikomu Twoich danych, nie publikujemy reklam.

Włącz się w jestemSzefem.pl i zrealizuj swoje marzenia o własnej firmie!

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając z niej akceptujesz naszą Politykę Cookies i wyrażasz zgodę na używanie plików cookies dla celów reklamy naszych usług, badania rynku oraz Twoich zachowań i preferencji z przeznaczeniem wyników tych badań na potrzeby polepszenia jakości naszych usług,według aktualnych ustawień swojej przeglądarki. Poznaj szczegóły i możliwości ustawień w plików cookies. Więcej >> 

Zamknięcie tego komunikatu oznacza zgodę na ich zapisywanie na Twoim komputerze.

Akceptuję / Wyrażam zgodę